Porządki emerytki

IMG-PHOTO-ART--1841348245Nareszcie zmusiłam się do gruntownego przejrzenia szaf ubraniowych. Całe życie byłam chomikiem, ale chyba mi powoli przechodzi. Co zaczynam sprzątać, to ubywa co najmniej połowa. A z tego co zostaje noszę przez cały rok 10-20 rzeczy. Więc po co mi cała reszta? Powoli dążę do stanu idealnego – pustych szaf, w których będę się mogła chować, gdy zdziecinnieję do reszty.

Problem w tym, że nienawidzę wyrzucać rzeczy, które nie są zniszczone. Zrobiłam zatem przegląd miejsc, w których można oddawać czyste ubrania używane. Nie myślcie, że to takie proste. Na przykład Caritas wielu rzeczy po prostu nie przyjmuje. A jak nie daj Boże przyniesiesz coś takiego ze sobą, to potem musisz to zabrać. Więc po godzinie przeglądania ciuchów pod okiem odpowiednio przeszkolonego magazyniera możesz się dowiedzieć, na przykład, że połowę tobołków musisz sobie zabrać z powrotem. I masz babo placek: targaj łachy gdzie indziej!

To nie dla mnie; żaden chomik nie zniesie dwukrotnego przeglądania rzeczy, które przeznaczył do oddania, a tym bardziej sugestii, że bluzka, w której chodził jeszcze w zeszłym roku, nie nadaje się dla ubogich, choć jest czysta, nieporwana, niesprana, a jedyną jej wadą było to, że wisiała obok dwóch bardzo do niej podobnych.

Dlatego pozostają mi pojemniki PCK – zdobyłam ich adresy i już wiem, gdzie wyląduje połowa zawartości mojej szafy. Tam nikt nie cenzoruje ubrań, które się wrzuca. Nie wiem, co się z nimi dzieje dalej – i szczerze mówiąc mnie to nie obchodzi. Serce chomika krwawi, więc trzeba to skończyć jak najprędzej.

9 myśli na temat “Porządki emerytki

  1. Wyobrażam sobie skalę krwawienia! Wczoraj porządkowałem biurko o krew kapała mi z serca na blat przy wyrzucaniu do śmieci niemal każdego karteluszka podnoszonego z piętrzącej się tu sterty, która z wolna przybierała rozmiar Kopca Kościuszki.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Mam znajomą, która przerobiła strych na jedną wielką garderobę. Nie wiem jak rozwiązała kwestię moli, ale może w lecie jest tam tak gorąco, a w zimie zimno, że nawet one nie wytrzymują:-) Zamontowała tam tylko takie poprzeczne drągi i ubrania sobie pięknie wiszą. Fajnie, prawda?

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s